hau hau (spod stołu)

Musiałem ja mieć jakieś zatrucie metylakiem, kiedym recenzował najnowszą płytę Alice in Chains. Albo chandrę studzienną. Ewentualnie innego rodzaju odmienne stany świadomości.  Tak czy inaczej, niniejszym odszczekuję i jeszcze proszę o siedem kul dla zdrajcy.

Przecież to Arcydzieło.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.